Feb 4, 2013

Kasety






Kiedy miałem siedem lat, zacząłem podkradać mojej mamie kasety i nagrywać na nie swoją muzykę. Mamo, nie wiem czy tu zaglądasz, ale przepraszam. I tak prawie nie słuchałaś tego Boney M, o SBB nawet nie wspomnę. Później, gdy miałem już jakieś lat piętnaście, a moja kolekcja kaset zaczęła być słynna w okolicy, postanowiłem, że nigdy nie będę miał dzieci. Obawiałem się, że będą robić to, co ja kiedyś mojej mamie. Zaraz potem nadeszły czasy, kiedy każdy, nawet największy ignorant, mógł sobie kupić co chciał z łóżka polowego. Nie przewidziałem, że kasety zostaną wyparte przez płyty CD, a później jakieś śmieszne empetrójki. Moje dzieci mogłyby być już dorosłe.

Piosenka na dzisiaj jest TU

6 comments:

diaboli m. said...

nostalgie, ještě dnes si ráda poslechnu hudbu z kazet:)

LukG said...

:)

Keek said...

Piekny wpis. Zycie sie zmienia i rzeczy wygladaja dzisiaj zupelnie inaczej niz wydawalao sie nam, ze beda wygladac.

rejka said...

też nagrywałam swoje piosnki,a potem żałowałam,że już nie mogę posłuchać klasyków na tychże kasetach.

lubię twoje historię Uki.

LukG said...

Niektóre nawet już wcale nie wyglądają :)

LukG said...

Co człowiek to historia heh